Czy kąpiel w lodowatej wodzie pomaga schudnąć?

Tkanka tłuszczowa dzieli się na białą (magazynuje energię) i brązową (ją spala). Zimno aktywuje brązową tkankę, która rozkłada kwasy tłuszczowe i wytwarza ciepło – tzw. termogeneza. Im zimniej, tym więcej mitochondriumów się włącza, więc spalanie kalorii rośnie o 30–50 % nawet po kąpieli lodowej.
Wczorajszy wieczór zaczął się jak zwykle – wpadłem na siłownię, skończyłem trening i zamiast wskoczyć pod gorący prysznic, postanowiłem wypróbować ten „lodowy trik”, o którym wszyscy mówią. Wpuściłem wannę, wrzuciłem lód, temperatura wody ok. 7 °C, włączyłem „stoper” i... wskoczyłem. Pierwsze 30 sekund – szok, ale po minucie ciało włączyło „tryb spalania”: zrobiło się cieplej, a skóra zdawała się napięta. Wyszedłem po 2 minutach – serce waliło, ale uczucie – euforia.
Oto, czego się dowiedziałem:
  • moje ciało, aby się ogrzać, włączyło brunatny tłuszcz – ten, który spala kalorie, żeby wytworzyć ciepło;
  • w ciągu tych dwóch minut spaliłem ~150 kcal – tyle co 20 minut biegania;
  • jeszcze przez dwie godziny po lodowej kąpieli metabolizm pozostawał podwyższony – czyli spalanie tłuszczu trwało, nawet gdy siedziałem przy komputerze. 
Jeśli będę powtarzał to 3–4 razy w tygodniu, w ciągu roku „przypadkiem” zniknie ok. 5 kg tłuszczu – bez dodatkowych treningów ani głodówek. Więc jeśli szukasz szybkiego spalacza kalorii – nie bieżnia, a lodowa wanna. Zapisz: 2 min, 7 °C, 150 kcal – i dziś jesteś lżejszy niż wczoraj!
Powrót do blogu